Rak to nie wyrok, ale…
Rak to nie wyrok – tak mówią i piszą, ale czy zawsze? Nie zaglądałam tu ponad rok. Upss… prawie półtora roku. Zleciało jak z bicza strzelił, ale działo się przez ten czas bardzo dużo. zachorowałam na raka. Złośliwego, potrójnie ujemnego raka piersi z przerzutami do węzłów. Paskudztwo bardzo niebezpieczne i rozprzestrzeniające się ekspresowo. To był…
